Witajcie kochane
Wiecie ze rok 2014 mnie nie rozpieszczal. Zdrowotnie bylo bardzo cienko. Zaliczylam
szpital az trzykrotnie, ale to nic, jakos sie pozbieralam i jak juz wyszlam na
prosta dostalam cios w samo serce, moja sunia umarla. Pisze ze swiadomoscia
umarla a nie zdechla, dla mnie a wlasciwie dla nas byla Lakusia jak czlonek
rodziny. Przez 13 lat nasze zycie dostosowalo sie do niej. I wlasciwie nagle, z
dnia na dzien musiala odejsc . Pieski sa bardzo dzielne i daja zadnych znakow
ze cos jest nie ak, ze ich cos boli, troche mniej jadla
duzo pila. Nic nie wskazywalo ze ja rak zre. Oj jak smutno i pusto w domu…..
Zeby zajac mysli czym innym rzucilam sie na maszyne do
szycia i dzisiaj pokaze wam plaszcz uszyty z grubego bardzo materialu ze wzorem
Burberry Dlugo sie zastanawialam co z niego zrobic, bo nie przypuszczalam jak go
kupowalam w sklepie internetowym U Natana-Super tkaniny ze jest taaaaki gruby.
Krata jak krata wiadomo nie jest za bardzo korzystna, ale przelamalam wzor
szalem z kieszeniami podpatrzonym u Burrbery,
Hallo, meine liebe
Der Jahr 2014 ist für
mich nicht sehr angenehm. Gesundheitlich, dreimal war ich in dem Krankenhaus,
aber es ist nichts, irgendwie riss ich sich zusammen da ich bekam einen Schlag direkt
ins Herz, starb meine liebe Hündin, in
der Tat Lucky war für uns mehr als
Familienmitglied. Seit 13 Jahren hat sich unsere Leben um sie gedreht und plötzlich, von einem
Tag musste sie weg gehen. Hunde sind sehr mutig, und zeigen nicht dass sie
schmerzen haben, sie hat weniger gegessen und viel Wasser getrunken. Es gab keine Anzeichen, dass sie
Leberkrebs hat. Oh, wie traurig bin ich und wie leer zu Hause ist.. ..
Um auf andere Gedanke zu kommen warf ich mich auf die
Nähmaschine und Heute zeigen Ihnen einen dicken Mantel mit Burrberrymuster




Mam nadzieje ze wybaczacie mi moja nieobecnosc, odwiedzam Wasze blogi bez komentarzy...mam nadzieje ze 2015 bedzie lepszy pod kazdym wzgledem.
Ich hoffe, Sie verzeihen mir meine Abwesenheit, ich besuche Euch, ohne die Kommentare hinterlassen ... Ich hoffe, dass 2015 in jeder Hinsicht besser sein wird...
Droga Izo, przykro mi, że Wasz ukochany piesek odszedł do psiego raju... Mam nadzieję, że dla Twojego zdrowia 2015 będzie o niebo lepszy.
OdpowiedzUsuńDla mnie też ten rok jest baaardzo trudny...
Pięknie wyglądasz na zdjęciach, uśmiechaj się mimo wszystko...
Pozdrawiam Cię serdecznie.
serdecznie dziekuje za mile slowa i posylam usciski
UsuńBardzo mi przykro z powodu suni, moja też po 13 latach odeszła... Jesteś niesamowicie zdolna i masz talent do szycia, uszyć płaszcz to nie prosta sprawa... zdrowia życzę i spokoju.. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńserdecznie dziekuje za mile slowa i posylam usciski
UsuńBardzo zasmuciłam się waszym psem dla mnie też najważniejszy pies jest w życiu,miłego wieczorku,pozdrawiam serdecznie.Rok dla mnie był trochę nudnym.
OdpowiedzUsuńczlowiek tak bardzo sie przywiaze do psa az trudno w to uwierzyc, pozdrawiam
UsuńBardzo mi przykro z powodu Twojego pieska:Ślicznie wyglądasz i masz niezwykły talent:)))Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńReniu serdecznie dziekuje i pozdrawiam
UsuńBurbery , jak burberry, plaszcz jak plaszcz, owszem oryginalny, ale ogromnie sie ciesze, ze dajesz znac co u ciebie. Nawet jak te wiadomosci sa takie smutne.
OdpowiedzUsuńZacytuje ci tylko jedno w takim razie
Niebo czasem pozwala nam upaść
By potem patrzeć
Jak pięknie sie podnosimy
I takiego nowego otwarcia na koniec roku Ci zycze Izuniu
to prawda co piszesz, no coz ja narazie jeszcze sie nie podnioslam a wczoraj to byl ciagle placz..... buziaki Aniu
UsuńIzo płaszcz bardzo ładny ,fajny szal i w dodatku z kieszeniami. świetnie wyglądasz. Przykro mi z powodu pieska.
OdpowiedzUsuńJoasiu dziekuje serdecznie za komentarz i pozdrawiam
UsuńIzuniu, bardzo mi przykro!
OdpowiedzUsuńPłaszcz bardzo mi się podoba, nawet bez szala by mi ta krata nie przeszkadzała, bo jest piękna :) Ale szal z kolei to bardzo ciekawe rozwiązanie - chyba sobie kiedyś spapuguję.
serdecznie dziekuje za mile slowa i posylam usciski
UsuńLiebe Isa,
OdpowiedzUsuńhier auf deinem Blog habe ich dein Jahr 2014 verfolgt. Ich hoffe, dass es dir mittlerweile besser geht. Es tut mehr sehr leid, dass du einen Lebensgefährten verloren hast. Wie schön, dass du dennoch ein wenig lächeln kannst.
Deine Kombination finde ich wieder sehr gelungen. Ich bewundere dein Näh-Talent ♥
LG Sabine
www.blingblingover50.de
vielen dank Sabine LG
UsuńDen Worten von Sabine schließe ich mich an! Alles Liebe für Dich, und auf dass das kommende Jahr ein besseres für Dich wird.
UsuńGLG aus der EDELFABRIK
Chrissie
Das sieht ja mal richtig interessant aus. Also, die Schnittführung. Klasse geworden. Schade um Dienen Hund. Für das Jahr 2015 wünsche ich Dir nur alles erdenklich gute. LG Sunny
OdpowiedzUsuńherzlichen Dank Sunny, LG
UsuńBardzo ladny płaszcz. mam 3 psy, w tym dwa stare, myśl, że pewnego dnia odejda przeszywa mnie głębokim smutkiem, serdecznie współczuję i więcej zdrowia w nowym roku życzę
OdpowiedzUsuńAgnieszko nie chcialabym byc w Twojej skorze jak odejda psiaki, ja ciagle poplakuje Usciski
UsuńWspółczuję śmierci suni. Pożegnałam w życiu już kilka psów i rozumiem, co teraz przeżywasz. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńhttp://balakier-style.pl/
ja juz nigdy nie bede miala innego psa za bardzo boli rozstanie... Pozdrawiam
UsuńPłaszcz śliczny ale suni szkoda. :( Przynajmniej dobrze że się już nie męczy ale i tak bardzo współczuję. :* Ty kochana też dbaj o siebie, zdrowie jest bardzo ważne. Ale powiem Ci że mimo choróbska wyglądasz kwitnąco i tego się trzymaj. :) Życzę dużo zdrówka, sił i pozytywnych myśli. :**
OdpowiedzUsuńDaisy milo sie czyta takie slowa dziekuje i pozdrawiam
UsuńIzunia, bardzo Ci wspolczuje z powodu smierci Suni:(( Sama mam pieska-staruszka i nawet nie chce sobie wyobrazac jak to bedzie bez niego......
OdpowiedzUsuńPlaszczyk piekny, choc za ta marka akurat nie przepadam, ale Twoj jest wlasnoreczny, wiec nawet te kratke przyjmuje i podziwiam wykonanie!!! Pozdrawiam i zycze zdrowka i dobrego samopoczucia!!
Anka
dziekuje Aniu serdecznie i posylam usciski
UsuńIza wiadomo że zdrowie najważniejsze, i różne etapy nam się już przytrafiają, trudno, popraw koronę i do roboty :). Płaszczysko świetne, bardzo lubię taką kratkę, chociaż ja sama nic nie mam z tym motywem. Pozdrawiam Babooshka.
OdpowiedzUsuńps. szkoda psinki, moja kociurka też jest w kocim niebie od tego roku, miałam ją 10 lat, ale rak nie oszczędza nawet kotów.
dziekuje serdecznie i pozdrawiam
UsuńIzuniu, calym sercem wspolczuje Ci z powodu smierci ukochanego pieseczka. Wlasnie dlatego nie moge miec zadnych zwierzat w domu. Kiedy choruja, ja choruje z nimi, a kiedy umieraja, ja tez umieram.
OdpowiedzUsuńDziekuje Ci za odwiedziny na moim blogu i bardzo milo mi Ciebie poznac. "My kobiety dojrzale musimy sie wspierac" - powiedzialas i bardzo madra to mysl. Jestesmy w wieku, kiedy nie wolno byc samotnym. I pieknie miec wtedy obok siebie przyjaciolki o podobnych problemach. Nawet posrod grona rodzinnego potrzebujemy wlasnie Przyjaciolki. Dla mnie to bardzo wazne. Teraz pomyslalam sobie, ze napisze o tym na blogu, ze to zbyt wazny aspekt, aby pominac go w swoich blogowych przemysleniach.
Zazdroszcze Ci Izuniu Twoich fantastycznych umiejetnosci szycia dla siebie tak swietnie dobranych ciuszkow. Krata nie dla kazdego jest korzystna, lecz w Twoim wydaniu - kapitalna. Ta uni-bezowa barwa lagodzi agresywnosc kraty i calosc wyglada rewelacyjnie. A poza tym jestes sliczna kobietka, wiec nawet w jutowym worku wygladalabys pieknie :))
Ciesze sie z naszego spotkania Izuniu,
pozdrawiam Cie serdecznie wraz
z zyczeniami cierpliwosci, sily,
a przede wszystkim ZDROWKA :)
Alenko dobrze ujelas w slowa to co czuje ''Kiedy choruja, ja choruje z nimi, a kiedy umieraja, ja tez umieram'' tak wlasnie jest.Moja sunia byla jedynym psem w moim zyciu i pozostanie jedynym, za bardzo boli rozstanie z nia, a ja sie zaangazowalam na calego, dalam jej cala moja milosc i rozumialysmy sie doskonale, niekiedy wystarczylo ze na nia ''ostro'' popatrze a wiedziala o co chodzi, rozumiala tak duzo.
UsuńJezeli chodzi o ta krate to dlugo trwalo zanim cos z niej uszylam, ale wreszcie spontaniczna decyzja, i patrzac na ten plaszcz nie zaluje fajnie sie nosi i jest bardzo cieply a nie ma podszewki. Fakt ze u nas w Bonn zimy sa lagodne, ale te 2, 3 stopnie to mamy teraz i nie jest mi zimno. Pozdrawiam serdecznie Alenko
Świetny! Piękna tkanina.
OdpowiedzUsuńserdecznie dziekuje :)
UsuńTen szal to świetny pomysł. Krata bardzo fajna na płaszczu i dobrze że nie jest długi. Co do piesków i innych zwierząt to dla mnie zawsze umierają a w dzikośći ewentualnie padają .Nigdy bym nie użyła słowa na z.... To słowo ma odbierać godność zjawisku śmierci( nie jestem pewna,ps. ale chyba pochodzi od rosyjskiego "dochniet"). W liceum (w zamierzchłym peerelu) śpiewalismy w hymnie radzieckim: "gdie tak liokka dochniet czeławiek" i o mało nas nie wyrzucili.Udawaliśmy głupków co nie odróżniają dochniet od dyszet. Mam nadzieje , że Cie troszkę rozśmieszyłam. :))
OdpowiedzUsuńtak Grazynko tak moze nie rozmieszylas ale sie usmiechnelam, jak to moze byc ze pamietasz do dzisiaj slowa rosyjskiego hymnu, ja mozna powiedziec rowno z ukonczeniem nauki zapomnialam o tym jezyku na dobre. Chociaz bywa ze dzisiaj zaluje, bo mam fajnych rosjan ( nie pijacych) na moim osiedlu, ale rozumiem jeszcze duzo. Buziaki
UsuńIzuś bardzo Ci współczuję utraty suni :( ale tak sobie myślę że lepiej że odeszła szybko i dla Ciebie niespodziewanie, mój poprzedni pies przed śmiercią bardzo cierpiał, przed samymi świętami Bożego narodzenia musieliśmy go uśpić ech...dużo by pisać. Długo nie mogliśmy się pozbierać po jego śmierci, był z nami 11lat.
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę że z Twoim zdrówkiem już lepiej, cieszę się że do nas wracasz :D Ładny płaszczyk Uszyłaś, z szalem wygląda bardzo oryginalnie. Buziaki dla Ciebie :))
Nice look!!!
OdpowiedzUsuńWspółczuje Ci bardzo, sama miałam 2 psy i wiem co to znaczy. Tobie zdrówka życzę i cieszę się, że wracasz.
OdpowiedzUsuńLubię kratkę Burberry ale raczej w dodatkach, Twoja kurtka super zwłaszcza z szalem////pozdrawiam....
aj, płaszczyk jest cudowny :)
OdpowiedzUsuń